Szalikiem zatamował krwotok u policjanta. "Zrobiłem, co mogłem. Liczył się czas"
Policjant miał ewidentnie ciężki uraz, miał duże krwawienie z tej klatki piersiowej, spod kamizelki, więc przechodnie dali mi na początku jakiś szalik, żeby upchać w tę ranę — opowiada chirurg dr Mateusz Wierdak, który ratował policjanta postrzelonego przez zamachowcę. To dzięki dwóm lekarzom sprawca i poszkodowany dostali natychmiast profesjonalną pomoc i najprawdopodobniej to uratowało im życie.