Zabójstwo licealistki we wrocławskim zoo. Hanna Gucwińska znalazła ślad w popiele
Za cztery miesiące miała skończyć 18 lat. Miała proste blond włosy, szaroniebieskie oczy i pieprzyk nad ustami, który przywoływał skojarzenie z Marilyn Monroe. Był rok 1982. Basia wybrała się do wrocławskiego zoo i przepadła jak kamień w wodę. Tydzień później na terenie ogrodu dokonano przerażającego odkrycia. Śledczy nie mieli wątpliwości — doszło do zabójstwa. Przełom w sprawie przyniósł niepozorny skrawek papieru, na który uwagę zwróciła żona ówczesnego dyrektora zoo, Hanna Gucwińska.