Co się dzieje z biznesem Majtczaka? Ludzie skarżyli się na uciążliwy zapach
Już w środę 21 października Sebastian Majtczak ma usłyszeć wyrok w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A1. Prokuratura domaga się dla niego 8 lat więzienia, czyli najwyższej przewidzianej kary. Choć Majtczak od miesięcy jest w areszcie, firma, której jest wspólnikiem, wciąż istnieje. Tyle, że jak ustalił "Fakt", biznes jest zawieszony.