25-letni Hubert zaginął w Norwegii. Jeden szczegół nie daje bliskim spokoju
W niedzielę (18 października) nad ranem w norweskim Drammen ślad po 25-letnim Hubercie Dyrdzie nagle się urwał. Mężczyzna przebywał w okolicach miejscowego dworca, który stanowi ważny węzeł komunikacyjny. Od tamtej pory nie nawiązał żadnego kontaktu z bliskimi. W sieci ruszyła masowa akcja poszukiwawcza.